czwartek, 29 czerwca 2017
Papież Jan Paweł II
Rok temu Mama zapytała mnie, czy wyhaftuję dla niej portret naszego papieża. Od razu wyszukałam wzór, który mi się bardzo spodobał. Skompletowałam materiały. Uznałam, że zdążę na 40 rocznicę ślubu Rodziców w 2018r. Mama zmarła pół roku temu i już tego nie zobaczy... To będzie mój ostatni prezent dla Niej.
wtorek, 23 maja 2017
Magnolie oprawione i wręczone
Magnolie już wręczone, jubilatka zadowolona, więc mogę się pochwalić ostatecznym efektem.
Na początek sam haft, którego wyszywanie było wielką przyjemnością.
Na początek sam haft, którego wyszywanie było wielką przyjemnością.
piątek, 14 kwietnia 2017
Twisted Band Sampler w ramie
Ostatnio odebrałam z oprawy również Twista, czyli Twisted Band Sampler. Nie pisałam o tym wcześniej, bo uznałam, że obraz zasługuje na własny post końcowy, sporo się przecież przy nim napracowałam i wiele się nauczyłam.
Haft jest za szkłem antyrefleksyjnym, dzięki czemu łatwiej zrobić zdjęcie, ale mam wrażenie, że kolory trochę przygasły. Może to kwestia przyzwyczajenia się. W każdej chwili mogę jednak wymienić antyrefleks na zwykłe szkło.
Bardzo podobają mi się dwie warstwy passepartout, kiedyś spróbuję z trzema, chociaż na pewno dobranie kolorów będzie sporym wyzwaniem :)
Obraz powieszę w pionie, ale jeszcze nie wiem, czy tak, jak na zdjęciu, czy do góry nogami. A może będę co tydzień zmieniać, kto wie :)
Haft jest za szkłem antyrefleksyjnym, dzięki czemu łatwiej zrobić zdjęcie, ale mam wrażenie, że kolory trochę przygasły. Może to kwestia przyzwyczajenia się. W każdej chwili mogę jednak wymienić antyrefleks na zwykłe szkło.
Bardzo podobają mi się dwie warstwy passepartout, kiedyś spróbuję z trzema, chociaż na pewno dobranie kolorów będzie sporym wyzwaniem :)
Obraz powieszę w pionie, ale jeszcze nie wiem, czy tak, jak na zdjęciu, czy do góry nogami. A może będę co tydzień zmieniać, kto wie :)
wtorek, 11 kwietnia 2017
Syrenki w ramie
Właśnie odebrałam haft z Syrenkami z oprawy. Jestem baaardzo zadowolona :)
Zastanawiałam się, czy dawać szybkę i jeśli tak, to jakiego rodzaju. Ostatecznie wybrałam zwykłe szkło, gdyż to z antyrefleksem pozbawiało koraliki blasku.
środa, 5 kwietnia 2017
Metryczka dla Huberta
Jaka to radość w rodzinie, gdy na świat przychodzi dziecko :)
Weroniko i Mariuszu - z całego serca Wam gratuluję.
Mam dla Was małą niespodziankę - metryczkę, która będzie przypominać o cudzie narodzin.
Hubercie - rośnij zdrowo :)
Weroniko i Mariuszu - z całego serca Wam gratuluję.
Mam dla Was małą niespodziankę - metryczkę, która będzie przypominać o cudzie narodzin.
Hubercie - rośnij zdrowo :)
poniedziałek, 27 marca 2017
Laguna - 9 stron
Nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo mi brakowało Laguny. W ciągu kilka dni udało mi się dokończyć rozpoczętą dawno temu dziewiątą stronę. I to wcale nie było haftowanie nocą ;)
Przyznaję, że dość trudno się przestawić na tak małe krzyżyki, ale chyba warto.
Na początek szklarnia dla storczyka - wygląda naprawdę przestrzennie.
Przyznaję, że dość trudno się przestawić na tak małe krzyżyki, ale chyba warto.
Na początek szklarnia dla storczyka - wygląda naprawdę przestrzennie.
środa, 22 marca 2017
Powrót do błękitnej laguny
Tytuł posta zupełnie jak z filmu :)
Czasami życie płata nam figle, tak też było z wyszywaniem Laguny - choroba i późniejsza długa rekonwalescencja sprawiły, że na ponad rok zostawiłam mojego HAED-a.
Ale oto wracam, z nowymi siłami :)
W lutym 2016 roku haft prezentował się tak:
Czasami życie płata nam figle, tak też było z wyszywaniem Laguny - choroba i późniejsza długa rekonwalescencja sprawiły, że na ponad rok zostawiłam mojego HAED-a.
Ale oto wracam, z nowymi siłami :)
W lutym 2016 roku haft prezentował się tak:
wtorek, 21 marca 2017
Magnolie - finał
Chciałam wyhaftować magnolie przed rozpoczęciem wiosny i udało się :)
Prezentują się znakomicie, ale z opublikowaniem końcowego zdjęcia jeszcze poczekam z pewnych ważnych powodów.
Dlatego dziś tylko uchylę rąbka tajemnicy.
Prezentują się znakomicie, ale z opublikowaniem końcowego zdjęcia jeszcze poczekam z pewnych ważnych powodów.
Dlatego dziś tylko uchylę rąbka tajemnicy.
sobota, 11 marca 2017
Magnolie z gałązkami
Zastanawiam się często, czy to naturalne, że haftowanie na początku idzie jak błyskawica, potem przechodzi etap leżakowania i oczekiwania na wenę, a pod koniec znowu przyspiesza. U mnie w każdym razie tak to właśnie przebiega. W ciągu właściwie jednego dnia przybyły gałązki i główny napis i już czuję zbliżający się finał.
piątek, 10 marca 2017
Magnolie w różu
Wiosna coraz bliżej, niedługo zakwitną pierwsze kwiaty, dlatego i u mnie w hafcie magnoliowym widać małe postępy.
Na początek wyszyłam wszystkie różowe krzyżyki, no prawie wszystkie, bo zapomniałam o jednym płatku ;)
Etap drugi to kontury. Po raz kolejny przekonałam się, że warto im poświęcić czas. (Doszedł również zapomniany płatek).
Teraz przechodzę do gałązek i listków, chyba zdążę do 21 marca ;)
Na początek wyszyłam wszystkie różowe krzyżyki, no prawie wszystkie, bo zapomniałam o jednym płatku ;)
Etap drugi to kontury. Po raz kolejny przekonałam się, że warto im poświęcić czas. (Doszedł również zapomniany płatek).
Teraz przechodzę do gałązek i listków, chyba zdążę do 21 marca ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)















